PARAFIA POSTOLISKA
Strona główna

 Alleluja! Jezus Żyje!

 Ta radosna nowina dobiega dzisiaj z każdej świątyni. Wesoły nam dzień dziś nastał - śpiewamy wszyscy, bo Pan zmartwychwstał. Najważniejszą uroczystość Kościoła nazywamy Wielkanocą, ponieważ cud zmartwychwstania Jezusa Chrystusa dokonał się nad ranem, o świcie. Uroczystość ta jest pierwszym i najdawniejszym świętem w Kościele. Obchodzona była już przez Apostołów, kiedy Żydzi obchodzili swoją Paschę na pamiątkę wybawienia z niewoli egipskiej. W tym samym czasie przypadła śmierć Pana Jezusa i Jego zmartwychwstanie jako tajemnica naszego odkupienia, wybawienia z niewoli szatana. Żydzi obchodzili Paschę dnia 14 Nizan, bo tak przykazał im Mojżesz. Przez wyraz Nizan określano miesiąc (30 dni) od nowiu marca do nowiu kwietnia. Ponieważ Pan Jezus zmartwychwstał w niedzielę, dlatego chrześcijanie już od II wieku pierwszą niedzielę po pełni wiosennej zaczęli obchodzić jako Wielkanoc. Tak również uchwalił sobór w Nicei w 325 r., dodając, że za pełnię wiosenną uważa się tę, która wypada po zrównaniu dnia z nocą, czyli po 21 marca. Dlatego Wielkanoc może być obchodzona pomiędzy 22 marca a 25 kwietnia.


Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego jest najważniejszym świętem w Kościele. Mogłoby się wydawać, że Boże Narodzenie - przyjście na ziemię Syna Bożego, ma większą rangę. Jest jednak inaczej, gdyż dopiero swoim zmartwychwstaniem Chrystus potwierdził, że był prawdziwie Mesjaszem i Synem Boga. Nawet kiedy Pan Jezus czynił cuda, można było powołać się na działalność Mojżesza i proroków. Jednak cud zmartwychwstania przekonuje wszystkich, którzy mają dobrą wolę i chcą poznać prawdę. Dlatego Wielkanoc jest słońcem roku kościelnego, centrum wszystkich tajemnic, związanych z życiem i posłannictwem na ziemi Jezusa Chrystusa.

W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: "Zmartwychwstanie stanowi przede wszystkim potwierdzenie tego wszystkiego, co sam Chrystus czynił i czego nauczał. Wszystkie prawdy, nawet najbardziej niedostępne dla umysłu ludzkiego, znajdują swoje uzasadnienie, gdyż Chrystus dał ich ostateczne, obiecane przez siebie potwierdzenie swoim Boskim autorytetem" (nr 651). "Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara" (1 Kor 15, 14) .

Misterium Zmartwychwstania Chrystusa jest rzeczywistym wydarzeniem, potwierdzonym znakami historycznymi, jak świadczy o tym Nowy Testament. Około 56 r. św. Paweł napisał do Koryntian: " Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu" (1 Kor 15, 3-4). Całe to wydarzenie pozostaje jednak tajemnicą wiary.

Sam wyraz "zmartwychwstać" oznacza powstać z martwych, przejść ze śmierci do życia. Śmierć polega na odłączeniu duszy od ciała, natomiast zmartwychwstanie - na ponownym połączeniu duszy z ciałem. Jedynie Bóg, który jest Panem życia i śmierci, może tego cudu dokonać, gdyż jako Stworzyciel jest wszechmocnym Panem stworzeń i praw, jakie nimi rządzą. Pan Jezus przez zmartwychwstanie dał podstawę do wiary, że i nasze ciała również kiedyś ożywi, tak jak obiecał. Po śmierci Chrystusa Żydzi nakazali Piłatowi, aby zabezpieczył grób aż do trzeciego dnia, by przypadkiem nie przyszli Jego uczniowie, nie wykradli Go i nie powiedzieli ludowi, iż powstał z martwych. Pieczołowitość, z jaką Sanhedryn to uczynił, wskazywała na wykluczenie wszelkiej nadziei. A jednak właśnie ta straż miała być koronnym świadkiem wydarzenia. Pusty grób i leżące płótna oznaczają, że ciało Chrystusa dzięki mocy Bożej uniknęło zniszczenia śmierci. Potem, przez czterdzieści dni Chrystus zjawiał się wśród swoich uczniów i wyznawców, jadł z nimi i rozmawiał, wydając ostatnie polecenia.

"Przedmiotem wiary w Zmartwychwstałego jest wydarzenie historyczne poświadczone przez uczniów, którzy rzeczywiście spotkali Zmartwychwstałego, a równocześnie wydarzenie tajemniczo transcendentne jako wejście człowieczeństwa Chrystusa do chwały Bożej" (KKK 656) .


Czas zadumy przy grobie Pańskim

Dzisiaj człowiek już nic nie może zrobić dla Boga, widząc pusty krzyż i kamień u grobu. Dzisiaj człowiek może już tylko czekać. Jest to wprawdzie inne oczekiwanie od tego, jakie przeżywała Maryja, Matka Jezusa czy Apostołowie. Ona czekała z nadzieją, wierząc w cud swego Boskiego Syna. Oni czekali bez wiary, że jeszcze się coś wydarzy w ich życiu, co pomoże im pokonać strach i niepewność przyszłości.

My dzisiaj, po tylu wiekach już wiemy, na co czekamy. Wielka Sobota, ten dzień milczenia i zadumy przy grobie Pańskim, jest dla nas czasem, jeśli nie błogosławionym, to bardzo potrzebnym na to, by zajrzeć w siebie, w swoje człowieczeństwo, w swoją wiarę. Stąd taka różnorodność czytań w dzisiejszej liturgii — Bóg chce nam przypomnieć wszystko od początku, jeszcze raz. A my mamy, słuchając tych wszystkich biblijnych opowieści, dać Bogu kolejny raz dowód na to, kim jesteśmy i gdzie jest nasze miejsce. Bóg chce, byśmy ponownie zadeklarowali swoją przynależność do Niego, zapoczątkowaną przez chrzest i wyznanie wiary, przez działanie Jego Syna i świętych w naszym życiu, popartą wyrzeczeniem się tego, co złe i co od Niego oddala. Ta sobotnia, dość długa liturgia ma być potwierdzeniem, że jesteśmy Jego — Boga dziećmi i przy Nim trwać chcemy całe życie.

A po tym długim wielkosobotnim czuwaniu rano staniemy przed pustym grobem Jego Syna i stwierdzimy, że to wszystko, co Bóg nam obiecał — stało się i że pusty grób to początek naszej z Bogiem wieczności.  

 

Palemka i święconka

Palemki i święconki przyciągają w Wielkim Tygodniu do kościołów chyba więcej ludzi niż najmądrzejsze kazania. Tak to bowiem z nami jest, że znaki i rekwizyty mają szerszy zakres społecznego oddziaływania niż same tylko mądre i święte słowa. A w czasach dominacji obrazu, niechęci do czytania, myślenia i analizowania, to, co przemawia do zmysłów – daje się zobaczyć, dotknąć, powąchać, a nawet zjeść – zyskuje w liturgii coraz większe znaczenie. Mimo skokowego w ostatnich latach wzrostu wykształcenia Kościół musi zatem wracać do znanej sprzed wieków „Biblii pauperum”, w której wykorzystywał malowidła ścienne i inne obrazy, aby dotrzeć z prawdami wiary do ludu. Ważną rolę w tym katechizowaniu miały także religijne misteria, których odradzanie się po czasach soborowej sterylności kultu właśnie obserwujemy. Jeszcze kilkadziesiąt lat wstecz nie było w Polsce ulicznych Dróg Krzyżowych, procesji pokutnych czy wielkich misteriów Męki Pańskiej odgrywanych pośrodku miast. A dzisiaj są w każdym chyba miasteczku i w każdej parafii.

Nie ma co się obrażać, że spośród tych, którzy w Wielkim Tygodniu pojawią się w kościołach, wielu potraktuje tę obecność wyłącznie jako wyraz przywiązania do tradycji czy chrześcijańskiej kultury. Chrystus mówił: „Kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami”. Dlatego dziękujmy Bogu i za tych, którzy przynajmniej raz do roku pojawią się między nami, chociaż może nie podzielają do końca wszystkiego, co jest treścią naszej wiary, albo nie potrafią sprostać chrześcijańskim wymaganiom moralnym. Ale nie są formalnie przeciwko nam. Ich obecność pośród nas jest dla nas szansą wypełnienia misyjnego nakazu Chrystusa: „Idźcie i nauczajcie”. Jest to przecież nakaz skierowany nie tylko do księży i biskupów, lecz także do wszystkich ochrzczonych. Zamiast więc szukać na krańcach ziemi ludzi, którym moglibyśmy głosić Ewangelię, zauważmy blisko nas tych, którzy jakieś zainteresowanie chrześcijaństwem ciągle jeszcze wykazują.

Okres Wielkiego Tygodnia jest bodajże najlepszym czasem na tę odmienianą ostatnio przez wszystkie przypadki „nową ewangelizację”. Po pierwsze, ze względu na tę obfitość i czytelność używanych w liturgii znaków, które ciągle jeszcze przemawiają do ludzi. W żadnym innym tygodniu liturgia nie jest tak przesycona teatralną wręcz dramaturgią z zastosowaniem wszystkich środków wyrazu, jak w tym czasie od Niedzieli Palmowej do Wielkanocy. Niech to będzie dobrze przygotowany liturgiczny „teatr”, aby do wszystkich przemawiał i wszystkich poruszył. Bo jak pisał francuski kaznodzieja ks. Pierre Talec: „Jeśli nasza liturgia nie będzie doskonale wyreżyserowanym teatrem, to wyjdzie z niej cyrk”. Ważne są zatem nie tylko słowa i gesty wykonywane przez celebransa, ale także strój, postawa i każdy gest wiernych. Choćby taki znak pokoju. Człowiek, który pojawi się akurat w kościele, powinien tam doświadczyć wspólnoty, za którą wcześniej czy później znowu zatęskni.

Po drugie, liturgia Wielkiego Tygodnia zwraca naszą uwagę na to, co bezwzględnie najważniejsze: na życie, cierpienie, śmierć i wieczność. Czyli na sprawy, na które we współczesnym świecie nie ma miejsca. Istnieją nawet wyspecjalizowane instytucje, dysponujące potężnymi środkami, które pracują nad tym, aby ludzie nie myśleli o sprawach ostatecznych, nie pytali o ostateczną prawdę i o sens życia. George Soros, jeden z największych finansistów, twórca Instytutu Społeczeństwa Otwartego i działającej w Polsce Fundacji Stefana Batorego, w której wykuwał się model polskiej transformacji, pisał w roku 1997: „[…] prawda nie jest konieczna dla osiągnięcia sukcesu. Można zrealizować określone cele, wypaczając prawdę lub zaprzeczając jej, ludzie mogą być bardziej zainteresowani w osiągnięciu określonych celów niż w zdobywaniu prawdy. Tylko na najwyższym poziomie abstrakcji, gdy rozważamy sens życia, prawda nabiera najwyższej wagi”. Wobec spraw ostatecznych okazuje się – przyznaje to sam Soros – że nie Fundacja Batorego i zbratane z nią media, ale Chrystus i Jego Kościół mają najbardziej adekwatną odpowiedź. „Na wojnie, kiedy świszczą kule, nie ma niewierzących” – mówił w jednym z wywiadów w „Idziemy” kapelan wracający z polskimi żołnierzami z Iraku. Tylko Bóg ma słowa życia wiecznego. O tej prawdzie mamy świadczyć wobec tych, którzy w Wielkim Tygodniu pojawią się wśród nas przy okazji palemki i święconki.


Wielkopostny czas w Naszej Parafii



Cyrk Motyli

Każdy z nas jest dla Boga bardzo ważny, chociaż często wydaje nam się, że mamy światu wiele do zaoferowania. Żyjemy kompleksami i nie chcemy zbytnio wychylać się z tłumu. Film ten ukazuje ludzi, którzy mieli niezbyt ciekawą przeszłość, ale uwierzyli, że z gąsienicy i kokonu mogą stać się pięknymi motylami. Uwierzył również Nick Vujicic, który bez rąk i nóg dokonuje niezwykłej rzeczy.

ZOBACZ

 

Jak Zniszczyć Państwo. Wykład Tomasa Schumana

Wykład jest wspaniały ponieważ ukazuje poszczególne etapy niszczenia naszej Ojczyzny, które dokonywały się na naszych oczach, począwszy od wszechobecnej demoralizacji i ośmieszania religii Teraz być religijnym i jeszcze o tym mówić to wstyd. Kiedyś religia stanowiła najwyższa wartość, liczono się ze zdaniem kościoła, kościół budował kościec moralny u młodych ludzi, a teraz następuje demoralizacja- jak mówi powyższy model. Wszechobecna przerośnięta biurokracja jest również faktem. Ludzie nie maja czasu na myślenie, bo toną w papierach, w pracy, w pogoni za pieniądzem. A jak już mają czas, to oglądają ogłupiające programy w tv.

ZOBACZ


Joni - prawdziwa historia

Film ten ukazuje prawdziwą historię młodej dziewczyny, która po niefortunnym skoku do wody łamie kręgosłup. Zmaga się z kalectwem i powoli zaczyna oddawać wszystko w Boże ręce. Ta historia, każe nam nie zapominać o wolnej woli człowieka, gdzie za wszystkie czyny jest konsekwencja. Jeżeli podążasz drogą zła, ponosisz konsekwencje odpowiadające obranej drodze. Jeżeli natomiast wybierasz drogę dobra, wszystko nabiera właściwego sensu, nawet cierpienie. Bóg dał nam wolną wolę i wbrew temu co ktoś sadzi, On się nie wtrąca w nasze życie, modlitwa jest jedynie pokorną prośbą do Boga o jego pomoc w trudnych sytuacjach. Najlepszą modlitwą jest jednak dziękczynienie.
ZOBACZ


Zobacz film - Spotkanie 2

Film ten ukazuje problem ludzi po “Tsunami” na Filipinach oraz problemy mafii narkotykowych. Początek jest smętny, ale warto przeczekać, ponieważ w 40 minucie filmu pojawia się Jezus, który zaczyna tłumaczyć zdarzenia i zmieniać naszych bohaterów. Bóg domaga się przebaczenia, które leczy nasze rany. Zobacz ten film i poleć go innym. I ty możesz pomóc Bogu w zbawianiu świata. Dla przypomnienia podaję link do części pierwszej.
ZOBACZ

 

Prawda nas wyzwoli

Polski pisarz i publicysta Józef Mackiewicz powiedział: "Całkowitej prawdy nie zna żaden człowiek na świecie. To, co my ludzie nazywamy prawdą jest zaledwie jej szukaniem". Wielu "oszukanym" Polakom wydaje się, żeśmy wyszli z dawnego systemu. Jednak to kłamstwo nadal trwa i nas przygniata. Jarosław Marek Rymkiewicz: mówił: "Kiedy nierzeczywistość pryśnie, to zniknie nierzeczywisty rząd z nierzeczywistą Europą. Wtedy Polacy staną twarzą w twarz z nieznaną i groźną rzeczywistością". Trzeba nam docierać do ludzi, którzy żyją "otuleni cieplutką, wygodną kołdrą kłamstwa, oszustwa i manipulacji". Na naszej stronie w niebieskiej ramce znajdziesz link do informacji: "Wolna Polska". Czytaj o tym wszystkim czego nie ma w wiadomościach. Aby więcej zrozumieć zobacz film: "Bez święta".

ZOBACZ

 

Wezwanie do przebudzenia

Zobacz ten film, aby zrozumieć siłę telewizji i jej moc hipnotyzowania ludzi. Zrozumiesz wtedy, dlaczego jest jeszcze tak wiele osób nie rozumiejących choć trochę obecnej sytuację naszego kraju. Jeśli nie będziesz mógł strawić treści tego 2,5 godzinnego filmu, to proś Ducha Świętego o wyzwolenie z mocy okultyzmu i otwarcie się na Prawdę. Nie bój się jednak przyszłości, bo ostatecznie zwycięża Bóg!

ZOBACZ


Czas na zmiany

Ten niezwykły film, opowiada o tym, że nauczanie samej moralności bez autorytetu Jezusa, skutkuje zdeprawowaniem społeczeństwa i de facto nie osiąga zamierzonego celu. Profesor, żyjący w XIX wieku i wykładający Biblię na uczelni, zostaje przeniesiony przez specjalną maszynę w przyszłość do naszych czasów. Przeżywa ogromny szok, widząc zdziczałą ludzkość bez moralności, ogłupioną przez media i nie lękającą się kary Bożej. Warto zobaczyć ten pouczający film, pamiętając, że bojaźń Pańska jest początkiem mądrości.

ZOBACZ